Skip to main content

Maroko | Marrakesz na kilka dni – czy warto?

Egzotyka na wyciągnięcie ręki – tak najkrócej można by określić Maroko, patrząc od strony Europy. A Marrakesz, to chyba najciekawszy i najbardziej zróżnicowany przykład orientalnej kultury. Tanich lotów jest tak dużo, że dosłownie każdego dnia spore grupy urlopowiczów – z wielu miejsc Starego Kontynentu – udają się tam po nowe smaki, słońce i przygodę. Poza […]

Czytaj więcej

Tajlandia | Festiwale świateł | Loy Krathong i Yi Peng

Tajlandia słynie głównie ze wspaniałych plaż, znakomitej kuchni, pięknych świątyń, uśmiechniętych Tajów i… widowiskowych lampionów puszczanych do nieba. Uwieczniane na profesjonalnych fotografiach, potrafią zapierać dech w piersiach oglądającego. Nie ma więc co ukrywać, że będąc drugi raz w tym kraju, nastawiliśmy się na zrobienie własnych „pocztówkowych” zdjęć, a może i puszczenie własnego lampiona? Z tej […]

Kijów, zwiedzanie

Ukraina | Kijów | Popularna przesiadka w drodze do Azji

Czy można zobaczyć Kijów w jeden dzień? A Kraków, Wiedeń, czy Paryż? Pewnie że można, choć nie ma co liczyć na dogłębne oględziny miasta. Zależy na czym komu zależy :)  My akurat lubimy przesiadki lotnicze w miastach, których nie znamy. Kiedy w kilka godzin można przebiec się po „perełkach” z przewodnika, napić kawy/piwa w najbardziej […]

Edynburg - Stare Miasto z klimatem

Czas na Europę | Edynburg

Są takie miejsca, gdzie pojedzie się raz i to wystarczy. Inne, może nawet chciałoby się jeszcze kiedyś odwiedzić, tylko trochę szkoda urlopu, bo wciąż jest tyle świata do odkrycia. Ale są też takie perełki, w których zostawia się cząstkę swojego serducha. Gdzieś w uliczkach, zakamarkach, knajpkach, wspomnieniach… i wtedy już życia nie szkoda, bo powroty […]

Wyspa Koh Phangan - Tajlandia

Vivat spontan! | Bilet w jedną stronę. Do Azji!

Niezliczone są możliwości świętowania rocznic. Pewnie też nie wszyscy celebrują takie momenty, a szkoda. My od pierwszej rocznicy ślubu gdzieś wyjeżdżamy. Taka coroczna podróż „po-ślubna”. No bo dlaczego nie? Kto podróżnikowi zabroni? ;) Ale tym razem miało być inaczej. Za tydzień mieliśmy jechać na całą zimę do Hiszpanii, więc trzeba było odłożyć pieniądze na ten […]

Autorzy

Ewa

Ona

Ewa. Z wykształcenia jest muzykologiem, z zamiłowania gra na violi da gamba, a zawodowo zajmuje się kolorystyką i marketingiem. Na co dzień sangwinik z niepoprawnym optymizmem we krwi oraz wieloma pasjami artystyczno-podróżniczymi. Szczególna wrażliwość na piękno pomaga postrzegać świat kadrami, które uwielbia uwieczniać. I choć jest niezłym śpiochem, kocha też wyzwania! Dobrą muzykę, czarną kawę i ciasteczka.

Romek

On

Romek. Absolwent biotechnologii, zapalony capoeirista i zawodowy programista. Duże poczucie humoru doprawia szczyptą cynizmu, a otwartość na różnorakie dziedziny i kreatywność umysłu sprawiają, że nie sposób się przy nim nudzić. Trudno wyprowadzić go z równowagi, jest punktualny jak pociągi w Japonii, uwielbia czytać i nie ma żadnych ograniczeń w próbowaniu przysmaków świata.

Oni

Świetnie uzupełniająca się para i zarazem ciekawi świata podróżnicy. Spostrzegając niebezpieczeństwo zatracania się w szarej codzienności pracy i nauki, w końcu się zbuntowali. Porzucili miejsca pracy, zapakowali swoje plecaki, pożegnali z Krakowem i wyruszyli w poszukiwaniu słońca, przygody, nowych smaków, ludzi, obyczajów i wielu innych atrakcji. Tak oto, na przełomie 2012 i 2013 roku, odbyli swoją najdłuższą dotąd podróż - w 136 dni okrążając Ziemię w taki sposób, by uciec przed zimą i gonić słońce (która to wyprawa zapoczątkowała tego bloga). Pokonali około 61 tysięcy kilometrów, odwiedzając kolejno: Chiny, Tajlandię, Kambodżę, Malezję, Indonezję, Australię, Nową Zelandię, Francuską Polinezję, Wyspę Wielkanocną, Argentynę i Brazylię. W planach mieli więcej krajów, jednak pozostawili je na kolejne wyprawy. Przecież świat jest po to, by odkrywać go przez całe życie! Dlatego po kilkumiesięcznej przerwie, w styczniu 2014 roku, polecieli poznać Sri Lankę, a lutego 2015 odwiedzili Republikę Wysp Zielonego Przylądka. Na zimę 2015/16 znów wyruszyli do Azji, by tym razem zamieszkać w Bangkoku i potraktować to miasto, jako bazę wypadową w różne ciekawe zakątki azjatyckiego kontynentu (np. Birmę i Chiny). Rok 2017 okazał się czasem wygrzewania w Maroku, a tego, gdzie uciekną przed kolejną zimą, nie wie jeszcze nikt. ;) Jedno jest pewne - poza fascynacją dalekimi kulturami, bardzo kochają też historyczną Europę, którą poznają wciąż coraz lepiej. Do niedawna nie było o niej na blogu za wiele, na szczęście to się zmienia. Tylko trzeba pokonać głównego przeciwnika w pisaniu - CZAS... ale wszystko małymi kroczkami. ;)

Ostatnie posty

Czas na Europę | Edynburg

Są takie miejsca, gdzie pojedzie się raz i to wystarczy. Inne, może nawet chciałoby się jeszcze kiedyś odwiedzić, tylko trochę szkoda urlopu, bo wciąż jest tyle świata do odkrycia. Ale są też takie perełki, w których zostawia się cząstkę swojego serducha. Gdzieś w uliczkach, zakamarkach, knajpkach, wspomnieniach… i wtedy już życia nie szkoda, bo powroty […]

Czytaj więcej

Tajlandia | Koh Phangan | Czy można pracować w raju?

Jakby poważniej się zastanowić, poza szeregiem zalet, jest też kilka wad zdalnej pracy. Niemożliwe? A jednak! Trzeba mieć sporo silnej woli, umiejętność samokontroli, świadomość, że jak przestanie się wychodzić do ludzi, to można zdziczeć, zarosnąć, przytyć bez ruchu przed komputerem, itd… Przez to wszystko przeszliśmy, więc to nie tylko przypuszczenia. Mowa tu oczywiście o Polsce, […]

Czytaj więcej

Znajdź nas