Australia | Sydney

Wylądowaliśmy na miejscu późnym popołudniem ostatniego dnia roku 2012. W ostatniej chwili – jak ostatnia deska ratunku – pojawiła się szansa na nocleg w stolicy, choć sytuacja była na tyle skomplikowana, że niczego do końca nie byliśmy pewni. Poza jednym: przed północą chcieliśmy dotrzeć w miejsce, z którego widać będzie sydney’owską Operę, skąpaną w noworocznych […]

Czytaj więcej